PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ciepłownictwo ma problem z diagnozowaniem przyszłości

Autor: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
02-12-2011 11:56
Ciepłownictwo ma problem z diagnozowaniem przyszłości
Fot. PTWP

- To nie koszty ochrony środowiska są zagrożeniem dla ciepłownictwa systemowego. Branży zagraża tak naprawdę brak regulacji środowiskowych dotyczących źródeł o mocy poniżej 50 MWt, a w tym źródeł indywidulanych. Ciepłownie zawodowe ponoszą rosnące koszty ochrony środowiska, a pozostali producenci ciepła ich nie ponoszą - mówi Bogusław Regulski, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Na ile dyrektywa o emisjach przemysłowych, o której jakoś cicho, jest groźna ogólnie dla branży ciepłowniczej i dla jakich instalacji najbardziej?
- Dyrektywa o emisjach przemysłowych, która znacznie zaostrza normy emisji SO2, NOx i pyłów, to owoc legislacyjnego połączenia dyrektywy o dużych źródłach spalania i dyrektywy o pozwoleniach zintegrowanych, a obie miały na celu zredukowanie emisji SO2, NOx i pyłów z dużych źródeł spalania. Obecnie za granicę dużego źródła spalania uznaje się urządzenie energetyczne, którego moc przeliczona na paliwo wprowadzone do tej instalacji przekracza 50 MW i nie chodzi tu tylko o kocioł o takiej mocy, ale także o zespół kotłów podłączonych do jednego komina, których moc przekracza 50 MW. W efekcie, jak wyliczyli eksperci, ponad 100 instalacji ciepłowniczych, które przed powstaniem dyrektywy o emisjach przemysłowych mogło nie być traktowane jako duże źródła spalania, tymi źródłami się stało i także zaczęło podlegać zaostrzonym normom emisyjnym. Sprostanie wymogom dyrekytwy będzie najtrudniejsze właśnie dla tych relatywnie małych instalacji.

Z czego to wynika, że właśnie te małe instalacje mają największy problem?

- W przypadku małych instalacji następuje stosunkowo duży skokowy wzrost wymagań. Przykładowo dla instalacji w grupie o mocy 50 - 100 MW standard emisji SO2 wynosi 1500 mg/m3, a od 2016 roku będzie wynosił 400 mg/m3. Źródła o większej mocy też będą musiały w przyszłości spełniać surowsze normy emisyjne, ale tam skokowy wzrost wymagań jest mniejszy. Tak naprawdę problem jest w tym, że te najmniejsze instalacje, podobnie zresztą jak całe ciepłownictwo systemowe, w większości opalane są węglem kamiennym i ograniczenie emisji SO2 jest możliwe jedynie poprzez dobudowanie instalacji odsiarczania spalin, a to w przypadku małych instalacji jest mocno nieuzasadnione ekonomicznie.

To znaczy, że jest drogie i się nie opłaca zważywszy sezonowość działania ciepłowni?

- Budowa instalacji odsiarczania nie jest tania, bo w przeliczeniu na 1 MWt kosztuje od około 250 tysięcy złotych do 1 miliona złotych, co zależy od stopnia zasiarczenia używanego węgla. Ciepłownie obecnie przeważnie nie mają też pieniędzy na te inwestycje, ale nawet gdyby miały to problem nie znika. Inwestycje oznaczałyby wzrost kosztów produkcji i sprzedaży ciepła, a więc powstaje pytanie jaką cenę ciepła skłonni byliby zaakceptować odbiorcy. Można sobie wyobrazić, że w skrajnym przypadku dochodzi do modernizacji ciepłowni, produkcja staje się znacznie czystsza, ale ceny rosną na tyle, że odbiorcy się odłączają.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 506 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP