Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Czy mamy zmowę w prądzie?

Autor: Gazeta Wyborcza
27-01-2009 05:14
Czy mamy zmowę w prądzie?

Niemal wszystkie elektrownie chcą obniżyć cenę o taką samą kwotę.

Akcyzę na prąd w Polsce wprowadzono w 2001 r. Wtedy trzeba było zatkać słynną budżetową dziurę Bauca - przypomina "Gazeta Wyborcza". Podatek wynosił 20 zł za megawatogodzinę, przynosił 2 mld zł rocznie. Zaskoczeni energetycy protestowali, ale płacili.
Z czasem koszt podatku przerzucono na odbiorców. W 2004 r. akcyzę na prąd wprowadzono w całej UE. Ale na innych zasadach - powinny ją płacić nie elektrownie jak w Polsce, ale firmy dostarczające prąd bezpośrednio do klientów. Nasz kraj przez trzy lata nie dostosował się do unijnych zasad - Bruksela wytoczyła nam proces przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Pod koniec zeszłego roku parlament wreszcie uchwalił nową ustawę o akcyzie. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 marca. Teoretycznie elektrownie mogłyby więc obniżyć cenę o 20 zł, potem i tak te 20 zł doliczy nam do rachunku dostawca prądu. Ale elektrownie postanowiły inaczej. - Wszyscy wytwórcy prądu, z którymi rozmawiamy, mówią, że obniżą, ale nie o 20 zł, ale o 17,50. Skąd się bierze te 17,50, nie wiadomo - powiedziano nam w dwóch niezależnych firmach handlujących energią.

Taka strategia oznacza, że klienci zapłacą dodatkowo 2,50 zł za megawatogodzinę. Nie jest to dużo, bo za megawatogodzinę klient musi dziś zapłacić ok. 300 zł, ale zawsze coś.

Najwięksi wytwórcy prądu - Polska Grupa Energetyczna i Grupa Tauron - nie chcą potwierdzić takiej strategii, ale Grzegorz Górski, prezes prywatnej, należącej do francuskiego giganta Suez Elektrowni Połaniec przyznaje, że rzeczywiście obniżka o 17,50 jest powszechna. - Czy to zmowa? - Rzeczywiście, coś może jest na rzeczy - mówi prezes Urzędu Regulacji Energetyki Mariusz Swora. - To nieporozumienie - mówi Górski. - Kwota 17,50 pojawiała się w kontraktach już od kilku lat, nie ma pamiętam, kto pierwszy to wymyślił, ale wszyscy się z tym zgadzali - tłumaczy.

Dostawcy prądu, którzy wciąż muszą przedstawiać cenniki dla gospodarstw domowych do zatwierdzenia URE, chcieli, żeby dodatkowe 2,50 zł, które zachomikowały elektrownie, URE uwzględnił w cenach. Ale urząd się nie zgodził. Za to nieszczęsne 2,50 zł na pewno zostanie doliczone firmom, które kupują już prąd na wolnym rynku.

Czy są jakieś ślady wskazujące na zmowę w energetyce? - Zmowa dostawców energii jest mało prawdopodobna, choć nie można jej wykluczy - powiedziała "Parkietowi" Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK zbada, jak elektrownie ustalają ceny. Urząd wielokrotnie protestował przeciw konsolidacji energetyki, której dokonał rząd PiS. Połączono wówczas państwowe elektrownie i dostawców prądu w cztery grupy energetyczne. Miało im to ułatwić niezbędne inwestycje, ale też zupełnie wyeliminowało konkurencję na rynku. Państwowi dostawcy prądu kupują prąd wyłącznie w swoich grupach, a dużych prywatnych elektrowni jest niewiele.

- Zamiast gadania o zmowie potrzebna jest obniżka akcyzy na prąd, bo jest ona pięć razy wyższa niż unijne minimum. Wtedy moglibyśmy rzeczywiście znacząco obniżyć ceny - apeluje Górski.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP