Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Eksperci: współspalanie to niewłaściwe wykorzystywanie biomasy

Autor: PAP
24-04-2013 13:45

W Polsce niewłaściwie wykorzystuje się biomasę, używając jej w procesie współspalania w blokach węglowych. Tymczasem powinna ona służyć głównie do wytwarzania ciepła w lokalnych ciepłowniach - uważa prof. Adam Guła z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

"Duzi wytwórcy energii elektrycznej tylko dlatego to robią, że dostają bardzo dobrą kompensatę w postaci świadectw pochodzenia energii, czyli tzw. zielonych certyfikatów" - zaznaczył naukowiec, który uczestniczy w rozpoczętym w środę III Krajowym Forum Spalania Biomasy.
Według niego współspalanie biomasy w dużych elektrowniach nie ma uzasadnienia ekonomicznego i ekologicznego, bo powoduje konieczność przewiezienia do nich ogromnych ilości tego paliwa nie tylko z dalekich regionów kraju, ale nawet odległych kontynentów, jak Azja, Ameryka Południowa czy Afryka. Technologia ta jest wręcz szkodliwa i niebezpieczna w blokach węglowych, wywołując przyspieszoną korozję i grożąc samozapłonem.

Tymczasem - jak przekonywał naukowiec - ponad 170 tysięcy gospodarstw w naszym kraju mogłoby zostać ogrzanych przy wykorzystaniu tej samej ilości biomasy, która obecnie jest współspalana w elektrowniach.

Zdaniem prof. Guły, żeby odwrócić ten negatywny trend, należałoby zmienić zasady korzystania z "zielonych certyfikatów" i udostępnić je rolnikom, którzy przestawiają się na rozproszone źródła energii, korzystające z lokalnie wytworzonej biomasy.

"Ta technologia jest dostępna, ale za droga dla przeciętnych rolników, dlatego należałoby użyć jakiś zachęt" - zaznaczył naukowiec.

Uczestnicy konferencji zwracali uwagę, że sektor odnawialnych źródeł energii (OZE), opierający się na biomasie, uległ w naszym kraju wynaturzeniu z powodu źle funkcjonującego systemu świadectw pochodzenia energii.

Zgodnie z polskim prawem każdy producent lub sprzedawca energii musi uzyskiwać pewien jej procent ze źródeł odnawialnych i legitymować się świadectwami pochodzenia. Jeżeli ich nie posiada, może je kupić na rynku - na giełdzie bądź na podstawie umowy dwustronnej. Jeśli tego nie zrobi, musi zapłacić tzw. opłatę zastępczą na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Kiedy "zielone certyfikaty" były drogie, producentom prądu opłacało się sprowadzać biomasę nawet z najdalszych lokalizacji. Od miesięcy rynkowa cena certyfikatów jest bardzo niska i ich sprzedaż nie rekompensuje producentowi energii w technologii współspalania kosztów zakupu droższej od węgla biomasy. W związku z tym opłaca się ograniczyć stosowanie biomasy i płacić opłatę zastępczą.

KOMENTARZE (11)




SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP