PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Elektromobilność żyje z dopłat

Autor: wnp.pl (PIM)
18-10-2017 06:00 |  aktualizacja: 18-10-2017 06:25
Elektromobilność żyje z dopłat

Samochody elektryczne są najczęściej ładowane w miejscu zamieszkania.

Fot. Materiały prasowe

Jajko czy kura, co było pierwsze? W rozmowach o elektromobilności pojawia się podobny dylemat: czy najpierw rozwijać infrastrukturę czy raczej zwiększać liczbę samochodów? W świecie i jedno, i drugie, odbywa się dzięki systemowi dopłat i ulg, które powodują, że kwestia opłacalności elektromobilności schodzi tam na drugi plan.

  • Budowa punktu szybkiego ładowania to wydatek 150-200 tys. złotych. Dopłaty sięgają 85 proc. kosztów.
  • W najbliższych latach możemy się spodziewać zwiększenia liczby nowych aut elektrycznych oraz pojawienia się na rynku samochodów używanych.
  • Wszyscy zajmują się ładowarkami instalowanymi w przestrzeni publicznej, podczas gdy auta ładuje się głównie w miejscu zamieszkania.
Do rozwiązania dylematu "jajko czy kura" jakoś nikomu nie spieszno. Ani samochodów elektrycznych szczególnie szybko nie przybywa (bo nie ma infrastruktury), ani infrastruktura się nie rozwija (bo niby dla kogo, skoro aut jak na lekarstwo?).

Co nie oznacza, że w ogóle temat leży odłogiem. Podejmują go choćby koncerny paliwowe, które mają własne sieci stacji benzynowych. Analizują możliwości instalowania na nich szybkich ładowarek. I jak na razie wychodzi im, że skórka nie warta jest wyprawki: trzeba byłoby zainwestować w każdy taki punkt 150-200 tys. złotych. A tłumu potencjalnych klientów nie widać...

Na razie większość samochodów elektrycznych jest eksploatowana w miastach i ładowana w nocy, w garażu. Trudno więc powiedzieć, na ile rzeczywiście potrzebne są punkty ładowania umiejscowione choćby na owych sieciowych stacjach benzynowych.

Lotos ma plan postawienia 12 stacji szybkiego ładowania na drodze z Warszawy do Gdańska. Jarosław Szczepaniak, doradca prezesa Grupy Lotos informuje, że chodzi o sprawdzenie, czy w ogóle będzie popyt na taką usługę, a jeśli tak, to jak szybko będzie się on rozwijał.

Robert Strods, współzałożyciel niemieckiej spółki Hygen, podkreśla, że w Niemczech sytuacja jest podobna do naszej. - Mamy 800 tys. stacji benzynowych i 100 tys. elektrycznych aut, więc trudno się dziwić, że koncerny paliwowe podchodzą ostrożnie do inwestowania w infrastrukturę ładowania. 

Do inwestowania na trasach przelotowych nie spieszą się także koncerny energetyczne. - Na razie samochody elektryczne poruszają się w miastach, dlatego tam widzimy największy potencjał - podkreśla Paweł Śliwa, wiceprezes zarządu ds. innowacji spółki PGE Polska Grupa Energetyczna. - Zaczniemy je stawiać ładowarki na trasach przelotowych, gdy wzrośnie zasięg aut i zaczną się pojawiać poza miastami. 

Rafał Czyżewski, prezes  Greenway Infrastructure Poland uważa, że jeżeli samochód elektryczny ma stać się faktyczną alternatywą dla spalinowego, to jest rzeczą oczywistą, iż trzeba rozwijać sieć ładowania. Jego zdaniem liczba elektrycznych szybko będzie rosła. - Wiele dużych firm motoryzacyjnych zakłada, że w latach 2022-2025 pojazdy z napędem elektrycznym będą stanowiły 25 proc. całkowitej  sprzedaży aut. Na naszych drogach może też pojawić się wiele używanych samochodów elektrycznych, które już można kupować w przystępnych cenach.

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 099 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

790 885 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP