PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Energetyka atomowa

Japonia: energia z atomu to niższe rachunki, ale i kontrowersje

Autor: PAP
10-08-2017 19:22
Japonia: energia z atomu to niższe rachunki, ale i kontrowersje
Fot. Shutterstock

Japońskie firmy energetyczne inwestują miliardy dolarów w nowe środki bezpieczeństwa w elektrowniach jądrowych. Prąd z atomu przekłada się na niższe rachunki odbiorców, ale ponad sześć lat po wypadku w Fukushimie energia jądrowa nie przestaje budzić kontrowersji.

Dwa lata po wielkim trzęsieniu ziemi z 2011 r. rząd Japonii ogłosił zaostrzone wymagania bezpieczeństwa dla elektrowni jądrowych. Ponieważ do tego czasu wszystkie reaktory wyłączono, praktycznie wszystkie przed ponownym uruchomieniem wymagały przebudowy. Do dziś udało się włączyć tylko pięć, które dostarczają krajowi ok. 5 proc. energii elektrycznej - sześć razy mniej niż przed wypadkiem w Fukushimie.
Tymczasem w warunkach japońskich energetyka jądrowa bardzo wyraźnie przekłada się na portfele konsumentów. W jednej z trzech działających elektrowni - Takahama - od niedawna pracują dwa z czterech reaktorów. Dwa pozostałe przechodzą gruntowny remont i nie będą gotowe do działania wcześniej niż za dwa lata. Ale od razu, po uruchomieniu bloków, operator elektrowni - koncern Kansai Electric Power Corp. - zapowiedział obniżkę cen dla odbiorców.

Jak powiedział PAP Toji Furuta z Kansai, modernizacja dwóch działających reaktorów w Takahamie kosztowała ponad miliard dolarów, ale w ciągu miesiąca obydwa bloki generują 7 mld jenów (ok. 60 mln dol.) przychodu. To oznacza, że firma do produkcji energii może kupować mniej ropy, węgla i gazu. A od 1 sierpnia obniżyła ceny dla wszystkich rodzajów odbiorców średnio o ponad 4 proc. Japoński rynek energii jest w trakcie deregulacji, zatem koszt produkcji zaczyna nabierać większego znaczenia z punktu widzenia konkurencji.

Z kolei, według japońskiego rządu, mniejsze zakupy surowców za granicą, to mniejszy deficyt handlowy, który właśnie z powodu importu nośników energii po Fukushimie urósł do niebezpiecznych, zdaniem władz w Tokio, rozmiarów.

Kolejne koncerny starają się o ponowne uruchomienie ich elektrowni atomowych, ale w Japonii jest to skomplikowana procedura, w której duży udział mają przedstawiciele lokalnych władz, a ostateczną zgodę w praktyce wydaje gubernator danej prowincji (prefektury). Gubernator z jednej strony opiera się na opinii rady ekspertów, powoływanej przez siebie do rozwiązania danego problemu z dziedziny bezpieczeństwa jądrowego.

Z drugiej strony od dekad wszystkie "atomowe" prefektury mają niepisane, dżentelmeńskie umowy z operatorami elektrowni - podkreślił w rozmowie z PAP Koji Yamada, szef komisji bezpieczeństwa jądrowego prefektury Ibaraki, w której leży elektrownia Tokai. Jak wyjaśnił, od początku funkcjonowania energetyki jądrowej w Japonii powstał cały system społecznej i lokalnej kontroli, równoległy do centralnego nadzoru jądrowego. Tradycyjnie utarło się, że operator elektrowni nie podejmie ważnej decyzji jeśli nie ma jednomyślności różnych zainteresowanych organów. Te jednak mogą zacząć stawiać warunki dla swojej zgody.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


38 343 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

794 350 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP