PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Energetyka atomowa

Polacy pomogli opracować test na chorobę popromienną

Autor: PAP
02-03-2017 09:20
Polacy pomogli opracować test na chorobę popromienną
Fot. Fotolia

Wystarczy jeden dzień - a nie, jak do tej pory tydzień - aby zdiagnozować, czy ktoś otrzymał groźną dla życia dawkę promieniowania i jakie są jego szanse przeżycia. Polscy i amerykańscy naukowcy odkryli markery we krwi, które odpowiadają za chorobę popromienną.

Załóżmy, że dochodzi do tragicznej sytuacji - ma miejsce wybuch bomby atomowej, awaria elektrowni jądrowej czy nawet awaria urządzenia do radioterapii. Pewna grupa osób mogła otrzymać groźną dla życia dawkę promieniowania jonizującego i trzeba szybko sprawdzić, kim należy się zająć w pierwszej kolejności, a kto może być o swoje życie spokojny.
Przy dotychczasowym stanie wiedzy jest z tym duży problem. Jeśli promieniowanie doprowadziło do groźnych dla życia uszkodzeń tkanek, zmiany wykrywa się w badaniu morfologii krwi obwodowej. Diagnozę można tu jednak postawić najwcześniej po trzech, a zwykle po siedmiu dniach od napromieniowania. A to bardzo późno.

"Do tej pory, w ciągu pierwszego tygodnia od zdarzenia niemożliwe było określenie, kto został napromieniony śmiertelną dawką, a kto - dawką zupełnie niegroźną dla życia. My natomiast opracowaliśmy test, który da miarodajne wyniki już w ciągu 24 godzin od napromienienia. Podarowujemy więc pacjentowi czas na leczenie" - opowiada dr Wojciech Fendler z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Badania, których był pierwszym autorem, ukazały się w środę w "Science Translational Medicine".

Naukowcy (pod kierownictwem prof. Dipanjana Chowdhury z Dana Farber Cancer Institute w Bostonie oraz dr Vijaya Singha z Armed Forces Radiation Research Institute w Bethesdzie) znaleźli we krwi markery - a konkretnie mikroRNA, które świadczą o tym, że ktoś otrzymał groźną dla jego życia dawkę promieniowania. Na podstawie tych wskaźników są też w stanie określić szanse czyjegoś przeżycia. Do badania wystarczy próbka krwi.

Badania wykonywano już na myszach i na makakach (małpy naczelne). Zwierzęta napromieniano wysoką dawką, która jest śmiertelna tylko dla części zwierząt. "W ich krwi przebadaliśmy kilkaset różnych cząsteczek mikroRNA. Za pomocą metod statystycznych zawęziliśmy poszukiwania i wykryliśmy trzy cząsteczki, które świadczą o napromienieniu wysoką dawką i dwie, które pozwalają określić prawdopodobieństwo przeżycia" - opowiada dr Fendler.

Wyjaśnia, że makaki są na tyle podobne do człowieka, że wnioski z badań będzie można zastosować i u ludzi. "Aby to sprawdzić, porównaliśmy genomy obu gatunków i potwierdziliśmy, że mikroRNA będą zachowały się analogicznie u makaka i u człowieka" - opowiada badacz z UM w Łodzi.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


48 967 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 663 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP