J. Piekacz, Vattenfall: budowa elektrowni węglowych jest ryzykowna
wnp.pl (Dariusz Ciepiela) - 10-03-2010 04:48
Problemem będzie pozyskanie finansowania na inwestycje, ponieważ banki muszą wiedzieć, że nowa elektrownia będzie pracowała. Dziś takiej pewności nie ma - mówi Jacek Piekacz, prezes Vattenfall Poland.
- Na nasze plany w istotny sposób wpływają generalne warunki prowadzenia inwestycji w energetyce w naszym kraju. Przede wszystkim, nowe elektrownie węglowe powinny być przygotowane do dobudowania instalacji wychwytującej CO2, mam tu na myśli tzw. capture readiness, czyli gotowość zakładu do wychwytu CO2 w przyszłości - mówi Jacek Piekacz, prezes Vattenfall Poland.
Jak podkreśla Jacek Piekacz, nowe jednostki powinny mieć także przeprowadzone analizy dotyczące możliwości transportu i składowania CO2, a do tej pory tylko część Polski, na przykład w okolicach Bełchatowa, zbadano dość dokładnie przez geologów pod kątem możliwości podziemnego składowania CO2, pozostałe rejony kraju mają zostać zbadane do 2012 r.
Kolejny warunek wiąże się z niejasną sytuacją związana z nieodpłatnymi pozwoleniami na emisję CO2, przyznanymi energetyce od 2013 r. Jeżeli okaże się, że nowe źródła nie dostaną żadnych darmowych uprawnień, a źródła istniejące uprawnienie dostaną - wówczas nowe instalacje będą w znacznie gorszej pozycji rynkowej.
- Nawet jeśli będą potrzebne, to jednak nie przez cąły potencjalny czas ich możliwego wykorzystania, czyli okres 7 tys. godzin pracy, a na tyle planuje się pracę źródła, ale w krótszym okresie. Mówiąc wprost - pracując krócej, niż to możliwe i planowane, elektrownia na siebie nie zarobi - prognozuje Jacek Piekacz.
Tę sytuację bardzo dokładnie analizują banki. Problemem będzie więc pozyskanie finansowania na inwestycje, ponieważ banki muszą wiedzieć, że elektrownia będzie pracowała. Zdaniem Jacka Piekacza dziś takiej pewności nie ma. Oczywiście, im mniejsza pewność, tym droższy kredyt udzielany spółkom energetycznym, co nie ułatwia planowania inwestycji.
- Obecnie funkcjonujące jednostki są w stanie godzić się na niższą ceną za energię niż ta, która jest niezbędna dla opłacalności pracy nowych bloków. Obecnie regulacja cen jest tak prowadzona, aby energia w szczególności dla gospodarstw domowych była jak najtańsza, co powoduje, że nie ma sygnałów do urealnienia cen energii. Muszę podkreślić, że ceny energii w Polsce są zdecydowanie niższe, niż wynikające z analiz inwestycyjnych, więc budowa nowych mocy jest obecnie nieopłacalna. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, gdzie wciąż istnieje obowiązek taryfowania energii dla gospodarstw domowych, co też nie sprzyja zachęcaniu do inwestowania - podkreśla Jacek Piekacz.
Jak podkreśla Jacek Piekacz, nowe jednostki powinny mieć także przeprowadzone analizy dotyczące możliwości transportu i składowania CO2, a do tej pory tylko część Polski, na przykład w okolicach Bełchatowa, zbadano dość dokładnie przez geologów pod kątem możliwości podziemnego składowania CO2, pozostałe rejony kraju mają zostać zbadane do 2012 r.
- Nawet jeśli będą potrzebne, to jednak nie przez cąły potencjalny czas ich możliwego wykorzystania, czyli okres 7 tys. godzin pracy, a na tyle planuje się pracę źródła, ale w krótszym okresie. Mówiąc wprost - pracując krócej, niż to możliwe i planowane, elektrownia na siebie nie zarobi - prognozuje Jacek Piekacz.
Tę sytuację bardzo dokładnie analizują banki. Problemem będzie więc pozyskanie finansowania na inwestycje, ponieważ banki muszą wiedzieć, że elektrownia będzie pracowała. Zdaniem Jacka Piekacza dziś takiej pewności nie ma. Oczywiście, im mniejsza pewność, tym droższy kredyt udzielany spółkom energetycznym, co nie ułatwia planowania inwestycji.
- Obecnie funkcjonujące jednostki są w stanie godzić się na niższą ceną za energię niż ta, która jest niezbędna dla opłacalności pracy nowych bloków. Obecnie regulacja cen jest tak prowadzona, aby energia w szczególności dla gospodarstw domowych była jak najtańsza, co powoduje, że nie ma sygnałów do urealnienia cen energii. Muszę podkreślić, że ceny energii w Polsce są zdecydowanie niższe, niż wynikające z analiz inwestycyjnych, więc budowa nowych mocy jest obecnie nieopłacalna. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów, gdzie wciąż istnieje obowiązek taryfowania energii dla gospodarstw domowych, co też nie sprzyja zachęcaniu do inwestowania - podkreśla Jacek Piekacz.
Czytaj więcej: emisje CO2 | CCS | elektrownie węglowe | Vattenfall Poland | Piekacz Jacek
Zobacz Także
- Łatwiej będzie można handlować CO2 po 2013 roku29-07-2010 12:54
- Bezpłatne uprawnienia do emisji CO2 dla 15 tys. MW nowo budowanych mocy29-07-2010 09:24
- Przez CO2 koszty przemysłu mogą wzrosnąć o ponad 100 mld zł27-07-2010 05:54
- A.T. Kearney ogranicza jednocześnie emisję CO2 i koszty działalności 27-07-2010 05:39
- Co dalej z limitami CO2?26-07-2010 06:30
- Derek Taylor, Bellona Foundation: podstawowym pytaniem jest czy spalać węgiel, czy nie25-07-2010 11:22
- Czy UE powinna przewodzić światu w redukcji CO2?25-07-2010 17:04
- Dylematy odnawialne19-01-2010 14:16
- Czyste Technologie Węglowe - drogi interes15-12-2009 14:09
- Wyścig po czysty węgiel13-05-2009 11:10
- Innowacyjność dla ratowania klimatu13-05-2009 10:44
- Czysty węgiel - polska szansa09-04-2009 13:07
POLECAMY
KOMENTARZE (12)
-
18.03.2010 18:25Misiek
-
EC Siekerki Ciekawe nie budować elektrowni na węgiel a EC Siekierki co zasila wiatr z Szwecji. Może w środku miasta wybudowany blok mocy 900 MW tylko jest mały (...)
11.03.2010 09:54von Tusk -
Vattenfall z tego co widzę lobbuje składowanie CO2 Oczywiście składowanie CO2 jest jednym z głupszych pomysłów które raczej zostaną wprowadzone i które będą drogo kosztować. Jestem za żyłowaniem (...)
10.03.2010 22:46blebleble















Swieć przykładem według tego wykształciucha najlepiej świecic własnym przykładem. Ze tez takich matołow nosi matka ziemia, tak jak i tych od zielonej energi, tniemy (...)