PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kolejny dzień protestów przeciw cenom energii w Bułgarii

Autor: PAP
19-02-2013 05:50

W Bułgarii w poniedziałek kolejny dzień trwały protesty przeciwko wysokim cenom energii. Oprócz nasilenia państwowej kontroli nad jej dystrybutorami i nacjonalizacji tych przedsiębiorstw protestujący domagają się również dymisji rządu.

Około 2 tys. osób zablokowało jedno z ważniejszych skrzyżowań w Sofii, a potem ruszyło pod parlament. Budynek obrzucono pomidorami i kamieniami. Doszło do starć z policją, która użyła siły. Zatrzymano co najmniej trzy osoby, w tym jednego z organizatorów protestów - podała publiczna telewizja. Rozruchy trwały ponad dwie godziny.
Demonstranci nieśli hasła "Dymisja!", "Diankow odszedł, kolej na Borysowa!", "Bojko, idź sobie!". Simeon Diankow był wicepremierem i ministrem finansów w rządzie premiera Bojko Borysowa. W poniedziałek podał się do dymisji.

W poniedziałek protesty odbyły się również w innych bułgarskich miastach. Kilka tysięcy osób wyszło na ulice w Błagojewgradzie i Starej Zagorze. W Kazanłyku w środkowej części kraju spalono flagę i godło rządzącej partii GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii). W Warnie około 3 tys. osób zablokowało ruch, wzywając premiera: "Bojko, odejdź!". W Płowdiwie spalono czwarty od początku protestów samochód należący do dystrybuującej energię firmy EVN.

Demonstranci, którzy organizują się w internecie, zapowiadają kontynuację protestów.

Prezydent Rosen Plewnelijew w poniedziałkowym wystąpieniu wyraził zrozumienie dla protestujących. "Początek protestów dały wysokie rachunki, lecz wystąpienia mają głębsze korzenie - poczucie braku sprawiedliwości, niskie dochody. Spodziewam się adekwatnych kroków od odpowiedzialnych instytucji" - podkreślił.

Jednocześnie opozycja w reakcji na poniedziałkową dymisję Diankowa zażądała powołania tymczasowego gabinetu i rozpisania przyśpieszonych wyborów. Normalnie wybory powinny się odbyć na początku lipca. Z apelami o natychmiastowe ustąpienie centroprawicowego rządu Borysowa wystąpili lider lewicy Sergiej Staniszew i szef tureckiej partii Ruch na rzecz Praw i Swobód (DPS) Lutfi Mestan.

Protesty w Bułgarii, których powodem są ponadprzeciętnie wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie za grudzień, trwają od ponad dwóch tygodni. W niedzielę demonstracje odbyły się w 27 miastach. Blokowano ulice, niszczono portrety premiera i ministrów. Najliczniejsza była demonstracja w Warnie, w której wzięło udział 30 tys. osób. W Sofii i kilku innych miast doszło do starć z policją. By uspokoić sytuację, władze obiecały podjęcie pilnych działań w celu regulacji rynku energii elektrycznej dla ludności.

Przedsiębiorstwa dystrybucji energii elektrycznej w Bułgarii zostały sprywatyzowane w 2004 r. Większościowe udziały w zakładach w zachodniej części kraju, w tym w Sofii, nabyła czeska firma CEZ, w Płowdiwie i południowej Bułgarii - austriacka EWN. Zakłady w regionie Warny i północno-wschodniej części Bułgarii kupiła niemiecka E.ON, która w minionym roku odsprzedała je czeskiej spółce PRO-Energo. Rząd Borysowa wystawił na sprzedaż na giełdzie mniejszościowe udziały należące do skarbu państwa.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


46 400 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 764 ofert w bazie

2 782 271 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP