PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Mariusz Swora, b. prezes URE: po okresie "burzy i naporu" czas na stabilizację

Autor: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
14-01-2011 12:00
Mariusz Swora, b. prezes URE: po okresie "burzy i naporu" czas na stabilizację

W ostatnim okresie URE przeszło gdzieś z tylnej ławki na pierwszą linię i wyrobiło sobie niezłą markę. Choć pewnie nie wszystkim się to podoba (nawet w urzędzie), Urząd uzyskał nową tożsamość ale i zaciągnął nowe zobowiązania wobec rynku i odbiorców - mówi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki w latach 2007-2010.

Składał Pan dymisję z funkcji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dwukrotnie - pod koniec 2009 i w połowie 2010 r. Jakie były powody tej decyzji?
- Miałem ważne powody i za takie uznał je Premier przyjmując moją rezygnację. To była niełatwa decyzja, bo praca w administracji centralnej to wyróżnienie, a praca przy regulacji rynku jest szczególnie ciekawa i niesie ze sobą duże wyzwania. Te ważne powody jednak przeważyły.

Ze strony jakich podmiotów - przedsiębiorstwa energetyczne, Ministerstwo Gospodarki, premier, odbiorcy końcowi - odczuwał Pan największe naciski mające wpłynąć na Pana decyzje i zachowanie jako Prezesa URE?

- Regulatorzy zajmują szczególne miejsce w systemie demokratycznym – pomiędzy rynkiem a polityką. Presja pojawia się zasadniczo z każdej strony i obejmując urząd wiedziałem, że należy się z tym liczyć. Doszukiwanie się jakichś szczególnych nacisków poza regułami systemu prawnego w postaci na przykład groźby utraty stanowiska nie ma sensu, takich przypadków nie było. Owszem, była ostra dyskusja, a w ramach tej dyskusji padały z różnych stron czasem argumenty nieprawdziwe a wręcz oszczercze, ale to można znieść. Regulacja energetyki to nie zabawa w piaskownicy, regulator musi mieć własne zdanie.

Można było jednak usłyszeć pogłoski o Pana konflikcie m.in. z Joanną Strzelec-Łobodzińską, wiceminister gospodarki, na temat sposobu działania Prezesa URE i niezależności regulatora.

- Jeżeli regulator ma już to własne zdanie to o konflikty nietrudno. Miałem swoją wizję funkcjonowania organu regulacyjnego i rynku, na którym panuje efektywna konkurencja, w duchu liberalizmu gospodarczego. Pani Minister pewnie miała i ma inną wizję. Kością niezgody były kwestie niezależności regulatora, instrumentów zapewnienia płynności i transparentności rynku, narzędzi regulacyjnych, ochrony odbiorców, efektywności energetycznej, regulacji ciepłownictwa. Pewnie znalazłoby się jeszcze trochę innych obszarów. Nie traktuję tego konfliktu z jakąś szczególną atencją, czas pokaże, kto miał rację.

Czy Prezes URE powinien mieć za sobą poparcie polityczne, np. ze strony ministra gospodarki czy premiera?

- Politycy powinni przede wszystkim szanować regulatorów, choć pewnie dobrze jak czasami wspierają ich projekty i starania. Jeżeli coś stało się pozytywnego na rynku energii w ostatnich trzech latach, to z pewnością duża w tym zasługa własnej pracy. Sami wywalczyliśmy całkiem silną pozycją międzynarodową, sami przeprowadziliśmy szereg ważnych projektów takich jak choćby wydzielenie „dużych” operatorów systemów dystrybucyjnych, operatora systemu magazynowania w gazie.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 899 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP