NIK sprawdzi, jak PiS rządził w skarbie

Gazeta Wyborcza - 01-02-2008 21:53

- Choć minister chwalił się, że wyprzedaje resztówki, na koniec czerwca '06 skarb państwa ciągle miał pakiety mniejszościowe w 538 spółkach - mówi Małgorzata Pomianowska. - Kontrolerzy będą ustalać, dlaczego metody i sposoby przyspieszenia sprzedaży tych udziałów były nieefektywne. Ocenimy też zasadność pozostawania skarbu państwa w tych spółkach.

Wg prof. Leszka Balcerowicza, byłego ministra finansów i szefa NBP, blokując prywatyzację, Wojciech Jasiński spowodował wielkie straty: - Do największych szkodników po 1989 r. zaliczam byłego ministra nieprywatyzacji Wojciecha Jasińskiego - mówił ostatnio w wywiadzie dla "Gazety" Balcerowicz. - Wg Forum Obywatelskiego Rozwoju kosztowało to nas miliardy złotych. Te straty FOR wycenił w raporcie o konsekwencjach zablokowania prywatyzacji w latach 2006-07. Gdyby zrealizowano, bardzo zresztą skromne plany prywatyzacyjne rządu PiS, to koszt obsługi długu publicznego do 2012 r. byłby o 1,3 mld zł mniejszy. A gdyby zrealizowano plany z okresu ministra skarbu Emila Wąsacza, koszt ten byłby o 12 mld zł mniejszy. I to nie Jasiński stanie przed Trybunałem Stanu. Jest skandalem i hańbą, że przed Trybunałem stawia się Wąsacza, który był najlepszym ministrem prywatyzacji, bo robił to, do czego go powołano - wyjaśniał Balcerowicz.

Wojciech Jasiński nie boi się Trybunału Stanu ani kontroli NIK: - Nie łamałem prawa - mówi były minister skarbu. - Tam, gdzie można było, prywatyzowaliśmy. Elektroenergetyki nie chciałem sprzedać i do dziś uważam, że powinna pozostać pod kontrolą państwa. Jeśli chodzi o sprzedaż resztówek, to byliśmy lepsi od poprzedników.


Czytaj więcej:     Jasiński

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

Formularz komentarza