PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nikt nie ustawia w ciepłowni ochroniarzy z bronią...

Autor: portalsamorzadowy.pl
19-11-2013 14:44
Nikt nie ustawia w ciepłowni ochroniarzy z bronią...

Jacek Socha, burmistrz Ozorkowa.

Fot. UG Ozorków

- Jesteśmy małym spokojnym miasteczkiem, gdzie nikt przy zdrowych zmysłach nie dopuściłby do siebie myśli, że może dojść do takiej sytuacji - mówi burmistrz Ozorkowa, gdzie 18 listopada zdesperowany mężczyzna zniszczył miejską kotłownię gazową.

W poniedziałek nad ranem desperat wdarł się na teren miejskiej kotłowni gazowej w Ozorkowie i używając siekiery zniszczył kotły i doprowadził do pożaru. W kilkanaście godzin później 37-letni mężczyzna został zatrzymany w swoim mieszkaniu. Policji w ostatniej chwili udało się zapobiec próbie samobójstwa. Drugi dzień większość mieszkańców Ozorkowa jest bez ogrzewania i ciepłej wody. O szczegółach zdarzenia pisaliśmy tutaj
Dziś rozmawiamy z Jackiem Sochą, burmistrzem Ozorkowa...

Czy taka firma nie powinna być lepiej chroniona, z opisu zdarzeń wynika, że ten człowiek dostał się tam niezauważony?

Jacek Socha burmistrz Ozorkowa: - Na terenie kotłowni przebywają tylko te osoby, które posiadają uprawnienia, czyli pracownicy. Nikt inny nie ma prawa tam wchodzić. Teren jest zabezpieczony solidnym ogrodzeniem, furtka zamykana jest od środka, od zewnątrz się jej nie otworzy. Niemniej jednak wiemy doskonale, że człowiek zdesperowany jest w stanie pokonać każde ogrodzenie, a jak wiadomo ten napastnik był w ogromnej desperacji skoro po tym wszystkim chciał popełnić samobójstwo. Według mojej wiedzy - nie potwierdzonej jednak przez ustalenia policji i prokuratury - on dostał się na teren kotłowni przechodząc przez siatkę.

Nie czarujmy się, w wielu przypadkach w naszym kraju wygląda to podobnie, nikt nie ustawia w takich miejscach ochroniarzy z bronią. Tym bardziej, że my jesteśmy małym spokojnym miasteczkiem, gdzie nikt przy zdrowych zmysłach nie dopuściłby do siebie myśli, że może dojść do takiej sytuacji. Tam funkcjonował monitoring i w teorii on powinien wystarczyć do tego, żeby obiekt zabezpieczyć. Jak do tego doszło, że napastnik tam wszedł mam nadzieję, niedługo ustali prokuratura. Być może wyjaśni to jedyny pracownik, który przebywał w pomieszczaniu z kotłami - bo to obiekt nowoczesny, w pełni zautomatyzowany i nie wymaga więcej ludzi. Niestety on w tej chwili jest w szpitalu. Pytanie, jak napastnik dostał się do środka? Tego nie wiemy, bo monitoring został spalony. Czytaj więcej na www.portalsamorzadowy.pl

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 506 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP