PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Przedsiębiorcy skarżą się na podwyżki cen energii

Autor: Gazeta Wyborcza
27-01-2009 05:08

W tym roku firmy zapłacą nawet o 90 proc. więcej za prąd niż w ubiegłym. - Będziemy zwalniać ludzi i ograniczać produkcję - ostrzegają przedsiębiorcy.

- Gdy dostałem rachunek za prąd za styczeń, pomyślałem, że to pomyłka - opowiada "Gazecie Wyborczej" krakowski piekarz Janusz Halagarda. - Teraz płacę ok. 40 tys. zł miesięcznie, mam płacić aż 20 tys. więcej. Akurat tyle mam miesięcznego zysku!
Przeciw podwyżkom protestują firmy w całej Polsce. Urząd Regulacji Energetyki uwolnił ceny prądu dla przedsiębiorców od 1 stycznia 2008 r. W zeszłym roku prąd dla firm podrożał o 25-30 proc. Biznes, na którego potrzeby idzie ok. 75 proc. zużywanego w Polsce prądu, zniósł tę podwyżkę bez szemrania. Ale w 2009 r. rachunek okazał się bardziej słony - dostawcy prądu domagają się, aby firmy zapłaciły od 40 do 90 proc. więcej.

Przedsiębiorcy są oburzeni. - Jesteśmy całkowicie bezbronni wobec monopolistycznych, bezzasadnych podwyżek - przekonuje Jerzy Buława, prezes Fabryki Opakowań Kosmetycznych "Pollena". Firma w 60 proc. produkuje na eksport, a teraz boi się, że będzie musiała podnieść ceny i przez to straci dostawców.

W zeszłym tygodniu u prezesa URE stawili się przedstawiciele najbardziej energożernych branż - hut, papierni, przemysłu drzewnego i chemicznego. W sumie reprezentowali kilkadziesiąt firm, które zatrudniają ponad 100 tys. ludzi. Połowa tych przedsiębiorców twierdzi, że w związku z podwyżkami cen prądu będzie musiała zwalniać ludzi, 60 proc. zapowiada, że ograniczy produkcję.

- Po podwyżkach płacimy za prąd więcej niż nasze spółki w Niemczech i we Francji - zżyma się Steffen Zimny, prezes Steico z Czarnkowa, niemieckiej firmy przerabiającej drewno. Także niemiecki Uniwheels produkujący w Stalowej Woli felgi do samochodów grozi, że przeniesie produkcję nad Ren.

Wielkie zakłady przemysłowe mogą próbować negocjować z dostawcami prądu. Mogą też zmienić dostawcę energii, dzięki czemu zaoszczędzą choć kilka procent. W najgorszej sytuacji są małe i średnie firmy - niewielkie fabryki, piekarnie, restauracje, sklepy. W praktyce są uzależnione od dotychczasowych dostawców, regionalnych monopolistów.

- Dowiadywaliśmy się, jakie są ceny w innych regionach, ale różnice są minimalne. To wygląda jak zmowa - mówi Halagarda. Zresztą największy dostawca prądu w Polsce - Polska Grupa Energetyczna - który produkuje najtańszy prąd w Polsce, na razie w ogóle nie przygotował oferty dla firm spoza swego regionu.

Pod wpływem skarg przedsiębiorców Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy producenci prądu nie zmówili się i nie ustalają cen. - Gadanie o zmowie to bzdura - mówi Grzegorz Górski, prezes sprywatyzowanej Elektrowni Połaniec. - To nieszczęście, że ceny rosną w czasie kryzysu, ale one muszą rosnąć, bo energetyka potrzebuje pieniędzy na inwestycje w nowe moce. Bez tego za kilka lat w ogóle nie będzie prądu. Firmy przyzwyczaiły się do taniego prądu, bo przez kilkanaście lat URE nie pozwalał na podwyżki.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 427 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP