Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rozpoczął się proces apelacyjny ws. Colloseum

Autor: PAP
07-01-2013 14:46

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczął się w poniedziałek proces odwoławczy ws. Colloseum, chodzi o oszustwa na kwotę ok. 430 mln zł. Wbrew planom nie udało się przesłuchać jako świadka b. wiceprezesa konsorcjum, zatrzymanego po 10 latach ukrywania się.

Sprawa Colloseum należy do największych i najbardziej skomplikowanych w historii wymiaru sprawiedliwości na Śląsku. To też jedna z największych spraw w Polsce, jeśli chodzi o skalę wyrządzonej szkody. Przed katowickim sądem okręgowym proces toczył się ponad pięć lat. Z ustaleń śledztwa wynika, że większość z 430 mln zł została wyłudzona w obrocie wierzytelnościami, a głównymi oszukanymi były należące do Skarbu Państwa firmy: Będziński Zakład Elektroenergetyczny (BZE) i Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE).
Na rozpoznanie apelacji sąd odwoławczy wyznaczył sześć terminów rozpraw. Na pierwszej miał przesłuchać b. wiceprezesa Colloseum Piotra W. - zatrzymanego w lutym ubiegłego roku po prawie 10 latach ukrywania się - który będzie odpowiadał w oddzielnym procesie.

Choć W. został w poniedziałek doprowadzony na rozprawę, do przesłuchania świadka nie doszło. Sąd zauważył, że ten sam adwokat, mec. Łukasz Szatko, reprezentuje z urzędu b. wiceprezesa Colloseum, a równocześnie jest obrońcą z wyboru głównego oskarżonego, b. właściciela konsorcjum Józefa J. Sąd uznał to za konflikt interesów obrończych i wyprosił Szatkę z sali rozpraw. Adwokat nie może teraz reprezentować J., katowicki sąd okręgowy ma rozważyć wyznaczenie innego obrońcy dla W. Być może b. wiceprezes zostanie przesłuchany podczas wtorkowej rozprawy.

Sędzia Mirosław Ziaja argumentował, że po zatrzymaniu W. zadeklarował chęć złożenia obszernych wyjaśnień i skorzystania z nadzwyczajnego złagodzenia kary. Według sędziego podczas przesłuchania w śledztwie W. miał też pomówić J. o poważne przestępstwa korupcyjne. Sąd uznał też, że nie do końca zbieżna jest linia obrony J. i W. w sprawie, która jest przedmiotem procesu odwoławczego - cesji wierzytelności.

Mec. Szatko powiedział dziennikarzom, że jest bardzo zaskoczony decyzją sądu. Według niego linia obrony J. i W. w sprawie handlu wierzytelnościami jest zbieżna - obaj nie przyznają się do winy i uważają, że cesje były legalne.

"Okoliczności mające wskazywać na rzekomą kolizję interesów procesowych nigdy nie były podnoszone, na żadnym etapie postępowania, szczególnie ze strony prokuratury, która miała świadomość treści wyjaśnień zarówno pana W, jak i J., i nigdy nie kwestionowała mojego udziału w tych czynnościach procesowych" - powiedział adwokat.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 917 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 270 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP