PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rząd szantażuje Unię elektrownią na Ukrainie

Autor: Gazeta Wyborcza
09-06-2008 09:31
Rząd szantażuje Unię elektrownią na Ukrainie

Jeśli nie zwiększycie nam limitów CO2, wybudujemy elektrownię węglową na Ukrainie. Będziemy dymić tam i przesyłać prąd do Polski - ostrzega minister gospodarki Waldemar Pawlak.

W ostatnim czasie Waldemar Pawlak o takiej ewentualności mówił mniej i bardziej oficjalnie przynajmniej kilkakrotnie. Publicznie kilka tygodni temu na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. energetyki, gdy zgromadzonym posłom i ekspertom otwarcie powiedział, że warto rozważyć takie rozwiązanie. Kilka dni temu tezę o budowie elektrowni powtórzył również w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Plany budowy elektrowni na Ukrainie zapowiadał już poprzednik Pawlaka na stanowisku ministra gospodarki Piotr Woźniak.

- Rzeczywiście tak było - mówi Woźniak "Gazecie Wyborczej". - Używałem tego argumentu na posiedzeniu Rady UE w trakcie dyskusji o ograniczeniu uprawnień do emisji CO2. Mówiłem wówczas, że racjonalnie działająca firma w takiej sytuacji wybudowałaby elektrownię węglową na Ukrainie czy Białorusi, np. kilometr od polskiej granicy.

Po co w ogóle Polsce elektrownia na Ukrainie? Komisja Europejska w zeszłym roku mocno przycięła Polsce liczbę uprawnień do emisji dwutlenku węgla w latach 2008-13. Elektrowniom brakuje ok. 30 mln ton, dziś prawo do emisji tony CO2 kosztuje na giełdzie ok. 23 euro. W sumie polskie elektrownie będą więc musiały wydać ponad 600 mln euro.

Ale to nie koniec. Komisja Europejska chce bowiem, żeby od 2013 r. zniknęły darmowe pozwolenia na emisję CO2 - energetyka musiałaby kupować je na ogólnounijnych aukcjach. Dla polskich firm było to bardzo trudne - są dużo biedniejsze od swych zachodnich konkurentów, a w dodatku żeby wyprodukować jedną megawatogodzinę energii, muszą wyemitować ponad dwa razy więcej CO2 niż elektrownie w starej Unii. Polska zwalcza więc propozycję Komisji, ale praktycznie nie mamy szans na jej zablokowanie - przygniatająca większość państw popiera Brukselę - pisze "Gazeta Wyborcza".

Argument o "ukraińskiej elektrowni" może być dżokerem w rękawie polskiego rządu. Elektrownia nie podlegałaby w ogóle unijnym normom - mogłaby emitować za darmo, dzięki temu sprzedawałaby tańszy prąd. Energię przesyłałaby za pomocą kabla między obu krajami. Połączenie już istnieje, ale wymaga remontu. PSE-Operator, czyli spółka zawiadująca sieciami energetycznymi w kraju O2 i tak zamierza je wyremontować, żeby móc importować prąd z Ukrainy. Węgiel do takiej elektrowni pochodziłby z Polski, bo zapewnienie stabilnych dostaw węgla z Ukrainy, zdaniem specjalistów od energetyki, jest bardzo trudne.

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

20 913 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

727 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 999 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP