PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Porozumienie ws. rynku mocy; będą limity dla elektrowni węglowych

Autor: PAP/rs
19-12-2018 06:58
Porozumienie ws. rynku mocy; będą limity dla elektrowni węglowych

Elektrownie, w których emisje przekraczają 550 gr CO2 na kWh, nie będę mogły korzystać ze wsparcia państwa w ramach tego rynku po 1 lipca 2025 r.

Fot. mat. pras. Enea

W nocy z wtorku na środę przedstawiciele krajów członkowskich UE i Parlament Europejski porozumiały się ws. regulacji dot. rynku mocy. Elektrownie, w których emisje przekraczają 550 gr CO2 na kWh, nie będę mogły korzystać ze wsparcia państwa w ramach tego rynku po 1 lipca 2025 r.

  • Rynek mocy wprowadza wsparcie pieniężne dla elektrowni za to, że przez określony w kontrakcie czas, na wypadek np. niedoboru energii, będą dysponować odpowiednią mocą, czyli będą mogły dostarczyć brakującego prądu.
  • Nowe elektrownie, które emitują więcej niż 550 gr CO2 na kilowatogodzinę (kWh) energii elektrycznej i które zaczną komercyjnie działać po wejściu w życie rozporządzenia w 2019 r., nie będą mogły skorzystać ze wsparcia państwa.
  • Istniejące elektrownie emitujące więcej niż 550 gr CO2 na kWh i więcej niż 350 kg CO2 średniorocznie na każdy zainstalowany kW mocy będą mogły uczestniczyć w tych mechanizmach do 1 lipca 2025 r.
Negocjacje w imieniu państw członkowskich UE prowadziła prezydencja austriacka. Po drugiej stronie stołu siedzieli przedstawiciele Parlamentu Europejskiego. Udało im się porozumieć ws. ostatecznego kształtu dyrektywy i rozporządzenia dotyczących energii elektrycznej. Te dwa dokumenty będą miały duży wpływ na przyszłość rynku energii elektrycznej UE.

Rozporządzenie określa zasady, na jakich państwa członkowskie mogą ustanowić tzw. rynek mocy, czyli mechanizm wsparcia dla elektrowni i firm energetycznych.

Powołanie go do życia wynika z tego, że ceny hurtowe energii są na tyle niskie, iż nie pozwalają na inwestowanie - nie dają zarobić na spłatę kredytu na budowę nowej elektrowni. Ponieważ inwestycje w nowe bloki wytwórcze są nieopłacalne, wraz z zamykaniem najstarszych jednostek pojawia się groźba, że w ich miejsce nie powstaną nowe i w pewnym momencie dostawy prądu będą niewystarczające.

Rynek mocy wprowadza zatem wsparcie pieniężne dla elektrowni za to, że przez określony w kontrakcie czas, na wypadek np. niedoboru energii, będą dysponować odpowiednią mocą, czyli będą mogły dostarczyć brakującego prądu. Firmy energetyczne dysponujące takim dodatkowym źródłem dochodów miałyby potencjalnie sfinansować modernizację albo budowę nowych bloków.

Z polskiej perspektywy jedną z kluczowych spraw w trakcie negocjacji nowych przepisów w Brukseli był zapis o wprowadzeniu limitu emisji CO2 dla wspieranych z publicznych pieniędzy elektrowni w ramach rynku mocy. Problem polegał na tym, że Komisja Europejska zaproponowała, by wszelkie bloki energetyczne, które miałyby korzystać ze wsparcia w ramach tego mechanizmu, spełniały wyśrubowane normy środowiskowe.

KOMENTARZE (12)

  • A 2018-12-19 07:43:44
    Z tą elektrownia atomowa trzeba przyspieszyć. Nie pamiętam rankingu naszych elektrowni, chyba Bełchatów najgorzej wypada
  • qaz 2018-12-19 08:22:49
    I tak oto Polska za 7 lat wróci do średniowiecza, a prąd będziemy kupować za granicą, brawo polscy negocjatorzy po prostu brawo.
  • czytelnik 2018-12-19 08:24:51
    WNP wyprzedza rzeczywistość pisząc w środowym artykule: "...w nocy ze środy na czwartek podpisano..."
  • Auto54N 2018-12-19 08:49:39
    Na zdjęciu widoczna Elektrownia Połaniec.
  • Pawel 2018-12-19 09:22:08
    To bylo oczywiste juz 10 lat temu ze pozyskiwanie energi ze spalania czegokolwiek jest skazana na przegrana w EU. Przypominaja mi sie slowa "miales....zloty rog a ostal sie tylko sznur.."
    • Dariusz 2018-12-19 09:38:16
      Błędna polityka rządu PO/PSL - tylko OZE - trociny, zrębki i zaraza. 10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej. A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie. W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku. Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z wlasnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.
      • Condor 2018-12-24 01:48:25
        Pomieszanie faktów, prognoz i symulacji. Warto było przeczytać sam raport a nie komentarze lobbystów węgla czy atomu. Kwoty podane w raporcie po 2015, dotyczą symulacji co by było, gdyby model niemieckiej Energiewende pozostał w niezmienionej formie kolejne 10 lat. Jednym z zaleceń, podanych na końcu, było wprowadzenie aukcji OZE i większe urynkowienie zielonej energetyki - Niemcy to wprowadzili w życie. Poza tym trudno jest obarczać OZE winą za likwidację energetyki jądrowej i konieczność budowy połączeń północ- południe w celu ratowania systemu. Część kosztów modernizacji sieci była i tak niezbędna z czy bez OZE. Oczywiście, koszty ponoszone przez Niemców były rzeczywiście wysokie, ale wynikało to bardziej z roli pioniera i rozwijania programu przy wysokich kosztach inwestycyjnych, o wiele wyższych niż dziś. Swoją drogą, ciekawe byłoby porównanie systemów energetycznych PL i DE - ile to my wydaliśmy na ratowanie kopalń i energetycznych kombinatów i jakie są dalsze perspektywy naszych systemów, w kontekście np. wyzwań klimatycznych.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.236.246.85
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


POLSKA I ŚWIAT

27 675 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

552 005 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

6 168 ofert w bazie

397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNERZY

  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.